Czas czytania: minut
WordPress z racji popularności, łatwości w modyfikacji, możliwościom tworzenia i instalowania wtyczek oraz dużej elastyczności, jest systemem niezwykle przyjaznym użytkownikom, dającym ogrom możliwości. Niestety bywa też obiektem ataków hakerskich. W tym poradniku odpowiemy na pytanie, jak bronić się przed ryzykiem włamania na stronę założoną na WordPressie i jak je zminimalizować. Przedstawiamy najważniejsze zasady bezpieczeństwa i metody zabezpieczania.
Znasz powiedzenie „mądry Polak po szkodzie”? Zdecydowanie NIE POLECAMY takiego podejścia – w omawianym kontekście może ono wiązać się z ryzykiem utraty efektów pozycjonowania, danych strony, spadkiem zaufania klientów, szkodami wizerunkowymi i finansowymi, a czasem nawet z konsekwencjami prawnymi. Internetowi przestępcy potrafią być bardzo pomysłowi, a strony internetowe mogą posłużyć do naprawdę rozmaitych, niecnych celów. Dlatego zalecamy już na samym starcie pomyśleć o dobrym zabezpieczeniu strony www. Lepiej zapobiegać, niż leczyć!
Dobór serwera jest istotny pod kątem bezpieczeństwa. To na nim przechowywane są pliki, i to tam często szukane są podatności. Bezpieczny serwer jest więc nieoceniony. Polegaj na renomowanych dostawcach, oferujących serwery, mające mechanizmy filtrujące ruch i minimalizujące ryzyko ataków DDoS, a także zapewniające automatyczne backupy.

Zalecamy, aby serwer posiadał takie cechy:
Zalecamy ochronę strony logowania. Na początku warto zmienić sam adres, co już utrudni atak BruteForce i ograniczy potencjalne ataki DDoS, ze względu na utrudnienie w odnalezieniu adresu logowania. Domyślnym adresem jest domena.pl/wp-login.php lub domena.pl/wp-admin. Najczęściej wywoływanym adresem podczas próby ataku BruteForce jest właśnie powyższy schemat. Nadanie indywidualnego adresu zdecydowanie ograniczy liczbę prób włamań, pod warunkiem, że /wp-admin i /wp-login.php, nie będą przekierowywały na nowy adres, a będą zwracały kod 404. Rozwiązanie to zalecamy wdrożyć w pliku .htpasswd (jest to bezpieczniejsze rozwiązanie) lub w ostateczności za pomocą wtyczki.

Oczywiście należy zmienić login oraz ustawić silne hasło logowania, a także włączenie uwierzytelniania dwuskładnikowego (2 factor authentication), polegającego na podaniu hasła oraz specjalnego jednorazowego tokenu.
Certyfikat SSL to bardzo ważny punkt w procesie redukowania ataków. Zapewnia chociażby szyfrowanie danych już w przeglądarce i ich bezpieczny przesył na serwery. Dobre hostingi zawsze oferują możliwość wykupienia certyfikatu SSL, a niektóre zapewniają też darmowe certyfikaty. Jednak zalecamy wykupienie płatnego certyfikatu. Samo Google wymaga od stron posiadania certyfikatu SSL, a witryny bez niego oznaczone są jako niebezpieczne.
Niemniej istotnym punktem, o jaki należy dbać w kwestii zabezpieczeń, są bieżące aktualizacje WordPressa. Najczęściej hakerzy szukają „tylnej furtki” właśnie w przestarzałych skryptach, które nie są zgodne z obecnymi zabezpieczeniami. Aktualizacje WP wprowadzają nie tylko nowe funkcjonalności, ale zawierają bardzo istotne łatki związane z bezpieczeństwem systemu.
Aktualizowane muszą być też wszystkie zainstalowane szablony i wtyczki (również te nieużywane, choć zalecamy je odinstalować). To właśnie nieaktualne wtyczki i szablony stanowią duże ryzyko włamań.
Ważnym elementem bezpieczeństwa jest zastosowanie dodatków, umożliwiających ochronę przed atakami. Przykładowymi wtyczkami bezpieczeństwa są: Wordfence Security, All In One WP Security & Firewall – umożliwiają one wykrywanie złośliwego oprogramowania, blokują ataki BruteForce, jednak trzeba pamiętać, że nieco spowalniają działanie strony. Jest to więc pewien kompromis, na który jednak warto pójść. Polecamy też wprowadzenie mechanizmów CAPTCHA do formularzy kontaktowych i komentarzy, a także wprowadzenie limitu żądań dla jednego adresu IP w krótkim czasie (można to zrobić m.in. przez CloudFlare).
Wykonanie powyższych czynności i dbanie o regularne aktualizacje, w dużej mierze ochroni stronę internetową przed atakami i złośliwym oprogramowaniem. Warto jednak mieć na uwadze, że czasami nawet najlepsze zabezpieczenia zostają złamane, a uparty i doświadczony haker lub sprytne oprogramowanie dokona ataku na stronę. Co wtedy zrobić? Przede wszystkim pamiętaj, aby zawsze, ale to zawsze mieć do dyspozycji backup serwisu, dzięki któremu będzie można przywrócić wersję sprzed zainfekowania.
Podejrzewając, że witryna została zaatakowana, warto przeprowadzić test zawirusowania serwisu. Dostępnych jest wiele narzędzi, np. darmowy Virus Total (virustotal.com), który przeanalizuje witrynę lub konkretne pliki pod kątem wirusów, malware’u i innego złośliwego oprogramowania. Wiedząc, że zagrożenie jest rzeczywiste, należy przede wszystkim przywrócić kopię zapasową serwisu.

Po ataku typu BruteForce, najczęściej zainfekowanymi plikami w CMS WordPress są pliki konfiguracyjne: .htaccess, wp-config oraz index.php. Najlepiej całkowicie je usunąć i wgrać niezainfekowaną wersję z backupu. Jeżeli jednak nie jest to możliwe, należy przejrzeć wskazane pliki (oraz inne w szablonie) pod kątem wstrzyknięcia podejrzanego kodu, który modyfikuje wyświetlanie treści, wyniki wyszukiwania, ilość i jakość podstron, itp. Proces może być żmudny, ale wyczyszczenie tych plików, pozwoli na „odcięcie” drogi ponownych infekcji z tego rzutu ataku.
Po wyczyszczeniu wskazanych plików zainfekowane adresy należy zgłosić do Google Search Console w celu wyindeksowania. Aby tego dokonać, należy wkleić w polu „Sprawdź dowolny URL” adresy, na których została podmieniona treść i wysłać żądanie o ponowne ich zaindeksowanie. Ważne jest też, aby zadbać o usunięcie z indeksu wyszukiwarki wszystkich nowo powstałych podstron, które zawierają spamerskie treści. Adresy te można ściągnąć i usunąć za pomocą narzędzia Google Search Console.
Następnym istotnym krokiem będzie zablokowanie tych adresów kodem 410 w pliku .htaccess w celu uniknięcia ponownej indeksacji zainfekowanych podstron w wynikach wyszukiwania.
Gdy kryzys zostanie zażegnany, uda się przywrócić niezainfekowaną wersję strony i wyindeksować niepożądane adresy, wyciągnij lekcję i podejmuj kroki, by zminimalizować ryzyko następnego. Oczywiście całkowita ochrona nie jest możliwa, a celem ataków padają nawet doskonale zabezpieczone, rządowe strony, można jednak zrobić naprawdę dużo, by zmniejszyć ryzyko ponownej infekcji.
Zmiana haseł i loginów
Konieczna jest zmiana wszystkich haseł, zarówno tych do logowania do panelu, jak i tych do serwera. Powinny być trudne, złożone, unikalne.
Ponadto należy pamiętać, aby:
W celu zwiększenia bezpieczeństwa warto też wdrożyć kilka rozwiązań bezpośrednio w plikach konfiguracyjnych WordPressa. Są to:
Istnieją też wtyczki umożliwiające powyższe czynności, choć jak już wspominaliśmy, radzimy ograniczyć użycie wtyczek tylko do tych najpotrzebniejszych. Zwracamy też uwagę, że nie dają 100% gwarancji skuteczności. Niemniej jednak wtyczka taka jak Wordfence Security może okazać się przydatna i znacząco zwiększyć bezpieczeństwo witryny. Ta oferuje szereg ważnych opcji do śledzenia ruchu na stronie – informuje m.in. o tym, na jakie adresy najczęściej są wykonywane próby przedostania się do serwisu, z jakich krajów następowały próby logowania, z jakich adresów IP generowany jest ruch i czy jest to ruch szkodliwy. Wtyczka także pozwala na:
Na koniec pamiętaj – najwięcej skutecznych ataków bierze się z najprostszych niedopatrzeń i podstawowych błędów. Podawanie haseł niezaufanym osobom, złe przechowywanie danych dostępowych, zbyt proste hasła, instalowanie niezaufanych wtyczek, brak aktualizacji. Żadne, nawet najlepsze oprogramowanie antywirusowe, czy zabezpieczenia, nie zapewnią ochrony Twojej witrynie, jeśli polegniesz na tych najprostszych, podstawowych błędach.
A teraz do dzieła – sprawdź, czy Twoja strona na WordPressie jest dobrze zabezpieczona!
WordPress z racji popularności, łatwości w modyfikacji, możliwościom tworzenia i instalowania wtyczek oraz dużej elastyczności, jest systemem niezwykle przyjaznym użytkownikom, dającym ogrom możliwości. Niestety bywa też obiektem ataków hakerskich. W tym poradniku odpowiemy na pytanie, jak bronić się przed ryzykiem włamania na stronę założoną na WordPressie i jak je zminimalizować. Przedstawiamy najważniejsze zasady bezpieczeństwa i metody zabezpieczania.
Znasz powiedzenie „mądry Polak po szkodzie”? Zdecydowanie NIE POLECAMY takiego podejścia – w omawianym kontekście może ono wiązać się z ryzykiem utraty efektów pozycjonowania, danych strony, spadkiem zaufania klientów, szkodami wizerunkowymi i finansowymi, a czasem nawet z konsekwencjami prawnymi. Internetowi przestępcy potrafią być bardzo pomysłowi, a strony internetowe mogą posłużyć do naprawdę rozmaitych, niecnych celów. Dlatego zalecamy już na samym starcie pomyśleć o dobrym zabezpieczeniu strony www. Lepiej zapobiegać, niż leczyć!